
Bańki działają poprzez podciśnienie — delikatnie unoszą skórę i powięź, rozluźniając tkanki, które na co dzień są napięte i sklejone. To technika znana w wielu kulturach: od Chin, przez Bliski Wschód, po Europę.
Co dają bańki?
Rozluźniają mięśnie i powięź, poprawiają ukrwienie, zmniejszają ból mięśniowo-powięziowy, wspierają regenerację po wysiłku. Często łączę je z akupunkturą lub moksą — dla głębszego efektu.
A te ślady?
Nie są siniakami. To zastoje, które bańka „wyciąga" na powierzchnię. Znikają zwykle w ciągu 3–7 dni i są dla mnie cenną informacją diagnostyczną o stanie tkanek.
