
Stres przewlekły to nie tylko „zmęczenie głowy". To realna, mierzalna nadaktywność współczulnego układu nerwowego — tego, który każe sercu bić szybciej, mięśniom się napinać, a myślom krążyć w kółko o trzeciej nad ranem.
Co robi akupunktura?
Badania funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) pokazują, że nakłucie wybranych punktów wycisza ciało migdałowate — strukturę odpowiedzialną za reakcję strachu — i jednocześnie aktywuje przywspółczulny układ nerwowy. Mówiąc po ludzku: ciało dostaje sygnał „jesteś bezpieczna, możesz odpuścić".
Co czujesz po zabiegu?
Najczęściej głębokie rozluźnienie, czasem senność. Wiele pacjentek mówi mi, że pierwszą noc po zabiegu śpi „jak za dawnych czasów" — bez wybudzania o trzeciej.
Akupunktura nie zastąpi snu, higieny dnia i pracy z emocjami. Ale potrafi je realnie wesprzeć — szczególnie wtedy, gdy „same techniki oddechowe" już nie wystarczają.
